rowerem po Mazowszu 2018

dziś znowu upał przeokrutny. Po doświadczeniach niedzielnych odpuściłam pomysł solidniejszej jazdy i dobra to była decyzja. Przedpołudniowy szybki wypad do Gołotczyzny to było to. Wiatr pomagał:))

pierwsze w tym roku odwiedziny dobrze znanych ścieżek przełomu nie przyniosły. Tam, gdzie asfalciki nowe powstały tam i są. Ale zeszłoroczne garby też bez zmian mimo że przybyło wylewek na kilku piaszczystych bocznych kilkusetmetrowych wewnątrzwsiowych odcinkach. Zaskoczenie przyszło dopiero na sam koniec, już w Sońsku. Takiej tabliczki to tu na pewno nie było!

trasa według mapy, ale nie dojeżdżając do Gąsocina skręt na Koźniewo i tamtędy do Sońska i Gołotczyzny, skąd powrót KMką

  • DST 103.41km
  • Czas 04:26
  • VAVG 23.33km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *