Archiwa tagu: Mława

spontan

spontaniczna ucieczka z rozpalonej Wawy w ciut chłodniejsze rejony północne. Przyjemnym, przedupalnym porankiem dojechałam do Modlina, stąd pociąg do Mławy a z Mławy przy wietrze południowym to już wiadomo: Iłowo, Działdowo ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″]Kozłowo, […]

z Wawy do Działdowa wariant II

wiatr dziś niby południowy ale w godzinach porannych bardziej wschodni  – zatem trasa dopasowana do jego kierunku. Plan – wypad do Działdowa. Z Ciechanowa do Działdowa na pewno chcę jechać wariantem klasycznym przez Konopki, Mławę i Iłowo […]

rowerem po Mazowszu 2017

powtórka trasy Działdowo-Wawa z 24.07.2017 – copy/paste jeden do jednego. Trochę się obawiałam  jazdy pociągiem na północ wczesnym sobotnim rankiem ale dziś akurat nie było bardzo źle. Miejsca rowerowe wszystkie zajęte, ale gapowiczów nie było a więc […]

rowerem po Mazowszu 2017

ale zanim po Mazowszu to kilka kilometrów po warmińsko-mazurskim, jako że start był dziś w Działdowie. Wiatr niezmiennie północno-zachodni zatem ujeżdżam do upojenia wciąż te same ścieżki. Ale gdy ścieżki układają się w pas prawie dwustukilometrowy […]

z Iławy do Wawy – wariant II

Wiatru północno-zachodniego ciąg dalszy. A do Iławy ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″] zawsze fajnie pojechać, najlepiej porannym olsztyńskim ICkiem ” order_by=”sortorder” order_direction=”ASC” returns=”included” maximum_entity_count=”1000″]żeby mieć przed sobą cały dzień przeróżnych możliwości. Dziś nie planuję testów wytrzymałościowych, może […]

z Iławy do Warszawy

chciał nie chciał trzeba było dziś coś pojechać, jako że prognozy na najbliższy tydzień bardzo słabe. Deszcz/burze/huragan/deszcz…  Dziś też nad ranem padało i Iława przywitała mnie powietrzem rześkim, ostrym i pachnącym mokrym lasem. Który to zapach uwielbiam. […]

rowerem po Mazowszu 2017

po fajnym wypadzie czwartkowym, który tak udanie zapoczątkował czerwcowy długi weekend plany na kolejne dni były bardzo liczne. Tymczasem piątkowa pogoda spowodowała weryfikację. Ukręciłam jakieś deszczowe kaemki ale apetyt nie został zaspokojony – chociaż próbowałam go wieczorem […]