Głęboczek mon amour – dz.2

Początek dnia jest cudowny. Poranki w Głęboczku są absolutnie magiczne i zawsze mam dylemat, żeby zdecydować kiedy magia jest większa. Wieczorem??? Czy rano??? Raaaaano:)))

Cały taras dla mnie. Śniadanie od 7 – tak jak lubię. Bo nie jest to śniadanie, które można zjeść szybko. Skosztowanie wszystkich pyszności zabiera trochę czasu:))) Bliżej 9 taras zaczyna się już mocno zapełniać – magiczny czas się kończy, czas ruszać w drogę. Jeszcze ostatnie pożegnalne spojrzenia

i choć wyjeżdżać stąd zawsze trudno to jednak jest ekscytacja na myśl o czekającej mnie trasie. Brodnicki Park Krajobrazowy jest piękny:)))

Zbiczno,Ciche, Łąkorz…

i tylko szkoda, że w kwestii asfaltów nic się nie zmieniło. I niektóre odcinki – zwłaszcza te już bliżej Iławy – są naprawdę fatalne.

Wiatr też za bardzo nie pomaga,

na pustych przestrzeniach za Wonną 

muszę mocno trzymać się niebieskiego:)))
Oprócz świetnego przejazdu przez BPK dzisiejsza trasa ma też ukryty bonus – wpada do Iławy z absolutnie najfajniejszej strony. Prosto na Jeziorak:)))

Godzinka z książką nad jeziorem w taką cudną pogodę jak dziś, kiedy w cieniu jest komfortowe 30 stopni – uwielbiam. Godzinki do odjazdu pociągu mam dwie. Ta druga jest dla pierogów z jagodami. W Starym Tartaku (oczywiście).

  • DST 82.35km
  • Czas 04:13
  • VAVG 19.53km/h

mapa dzisiejszej traski do Iławy jest tutaj  

4 przemyślenia nt. „Głęboczek mon amour – dz.2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *