Worliny 2010 – introduction

stresująca próba kolankowa. Duży dyskomfort i trochę bólu. Jazda z cyklu totalna męka. Fajne górki ale bałam się przycisnąć więc frajda umiarkowana. Niemniej zdecydowanie lepiej niż w poniedziałek, który był katastrofalny. Rozeznanie w terenie wypadło wielce zachęcająco, mam nadzieję, że jednak uda się trochę pojeździć. Nie znam wcale tych okolic, a nowe trasy są takie ekscytujące:)

  • DST 34.16km
  • Czas 01:58
  • VAVG 17.37km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *