rowerem po Mazowszu 2016

z wiatrem lajcikowy wypad pod Ciechanów. Najpierw trochę zegrzyńskich klimatów pseudomazurskich


wokół kałuży w Maryninie

przez Winnicę i Brodowo

do Strzegocina. A potem jeszcze ulubiona trzydziestka przez Szyszki i Gąsocin do Gołotczyzny. Upał prawdziwie lipcowy, ale huraganowe podmuchy były momentami męczące mimo, że kierunek jazdy nieźle pocelowałam

  • DST 106.87km
  • Czas 04:57
  • VAVG 21.59km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *