Kraina Pagórów 2016

5.48 do Ciechanowa. Pociąg prawie pusty niemniej intensywnie…chrapiący:))
Pogoda piękna, poranek niezwykle wręcz kuszący sprowokował mnie do wcześniejszej wysiadki. Przypomniałam sobie jak pachnie rozgrzany las na odcinku Gołotczyzna – Ciechanów i postanowiłam sprawdzić co też proponuje rano. Dwa dość zdziwione jelonki, coś kosmatego na kształt lisa i pusty asfalt. Biorę:)
Dyszka do Ciechanowa mija szybko, przejazd przez puste miasto też dość żwawy i już jestem na mławskiej 615, którą lubię bardzo wczesnym rankiem. Las, hopeczki, nowy asfalcik. I takie coś tuż przed Mławą


przejazd przez Mławę mam oswojony, nie jest źle – zwłaszcza że zaraz czeka mnie ciąg dalszy 615 z kolejnymi super hopkami w okolicach Iłowa. I ulubiony Orlenik w Działdowie, zawsze przyjazny i krzepiący, świetnie zlokalizowany tuż przy miłym oławeczkowanym skwerku:) W Działdowie zaglądam na dworzec i odkrywam, że niestety czeka mnie wcześniejszy niż bym chciała powrót – niedzielne wieczory są niestety oblegane i na ostatnie IC nie ma już miejsc. No trudno, korekta planów, żeby chociaż kilkanaście minut wcześniejszemu pociągowi urwać zamiast do Olsztyna pojadę do Olsztynka – też lubię:)
Ale wcześniej – same ulubione klimaty. Kozłowo-Szkotowo

Rączki-Dobrzyń-Orłowo-Jabłonka-Czarny Piec

i 30km takich atrakcji

58 do Olsztynka jeszcze nigdy mnie nie zawiodła:) Czasu mało, ale zaglądam na chwilę do
Kormorana w Mierkach, gdzie szaleje komiczny pies W KAPOKU

stąd na stację kwadransik, na peronie prawie pusto

bo – a żeby to cholera – wszyscy są już w pociągu! „Obowiązkowa rezerwacja miejsc” okazuje się kompletną fikcją. Mój wagon jest opanowany przez kłębiący się na stopniach tłum. Nie kwapiący się do wpuszczenia mnie z rowerkiem. Co za masakra. Miejsca rowerowe oczywiście też obsiadłe. Wreszcie w okolicach Nidzicy niebieski jakoś się w tym tłoku umościł. W sąsiedztwie dzieciaczka w wózeczku. Ups. Dzwonek został wyspotowany natychmiast. Dzieciaczek wysiadł w Legionowie…
Zapomniałam przez zimę podstawową zasadę podróżną – nigdy nie wracać w niedzielę wieczorem pociągiem innym niż Pendolino (w którym i tak zazwyczaj nie ma miejsc, więc ŻADNYM pociągiem)

  • DST 184.58km
  • Czas 08:39
  • VAVG 21.34km/h

 

 

 

do tej wycieczki jest mapa, na mapie nie ma początkowego odcinka Gołotczyzna-Ciechanów-Mława-Działdowo bo tam droga prosta, nie ma co rysować:) końcówka natomiast: zamiast skrętu w 598 do Olsztyna prosto 58 do Olsztynka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *