rowerem po Mazowszu 2016

prognozy na najbliższe dni są niestety beznadziejne. Niby ciepło, ale straszą wróże burzami, i jak to z burzami bywa nikt nie jest w stanie przewidzieć kiedy będą (jeśli w ogóle). Żadna zabawa ciągle czarnego podczas jazdy wypatrywać. Zazwyczaj jednak rano jest na Mazowszu pogodnie, burze przed południem trafiają się rzadko – a że dzień wolny kusił więc podjęłam ryzyko wyjazdu. O 7 byłam już na Moście Płn a przed południem meldowałam się w Modlinie po fajnej setce przez Nieporęt, Marynino, Stanisławowo, Nunę i Pomiechówek. Przez pociągowe okna widziałam zbierające się coraz czarniejsze chmury, które mnie trochę nastraszyły i mocno średnią w drodze powrotnej od stacji podniosły. Lunęło dopiero po 16 ale przez kilka wcześniejszych godzin czarne krążyło niebezpiecznie

  • DST 94.74km
  • Czas 04:14
  • VAVG 22.38km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *