Kraina Pagórów 2016

plan na dziś zakłada dojazd nad jezioro Pluszne celem zatopienia się. W lekturze:)
Pogoda wydaje się idealna do realizacji ww zamiaru. Rano jeszcze rześko, 10 stopni ale na niebie ani jednej chmurki


przez Bartąg dojeżdżam do 598

gdzie krecie prace obwodnicze już mocno zaawansowane. Na krótkim szczęśliwie odcinku

w Butrynach dopadają mnie dwa złośliwe kundle, poza tym spokój, cisza i tylko lekki szum drzew. Bo dziś trochę wieje. Ale tylko trochę. Z 598 skręcam w 58

stąd już tylko 20km pagórów do celu

plan zatopienia zrealizowany w 100%. Dwie godziny z Ravikiem w Paryżu:)
Tymczasem mazurska rzeczywistość też nęcąca. Czeka mnie droga Olsztynek-Mańki-Podlejki, jedna z moich ulubionych

ma 18 km i dzieli się na dwa 9kilometrowe odcinki, ten lepszy (początkowy) i ten nieco gorszy. Na którym widać nieśmiałe nadzieje na lepszą przyszłość

początkowo myślałam o złapaniu truchła w Biesalu i kolejowej podwózce, żeby nie pchać się 20km pod wiatr do Olsztyna. Tymczasem łapię… mega power i giga ochotę żeby kręcić. No i na własne życzenie upadlam się totalnie. Za lekko było:)

  • DST 108.82km
  • Czas 05:16
  • VAVG 20.66km/h

 

 

 

do tej wycieczki jest mapa, dziś bez wąsa do Łukty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *