Kraina Pagórów 2016

pogoda nadzwyczajna, więc decyzja o wyjeździe była bardzo łatwa. Wybór kierunku był jeszcze łatwiejszy. Jesienny słoneczny wypad warmińsko-mazurski, trochę jeżdżenia, dużo larwienia.
Jadę rano swoim ulubionym niebieskim pociągiem. Rano, ale nie TAK RANO jak jeździłam jeszcze kilka tygodni temu. Bo o 7 jest stopni 7. Nie ma po co się spieszyć. W Iławie jestem o 10 a stopni jest już 14. Pogoda pocztówkowa


wiatru nie ma wcale. Idealny dzień na pętlę wokół Jezioraka. Która to pętla oferuje same fantastyczne klimaty. Mam też nadzieję na radość odkrywcy bo w planie test nowego kawałka. Najpierw jednak jadę po znanym. Skręt na Siemiany

gdzie spędzam kilka miłych chwil

słońce grzeje i decyduje się na krótki rękaw. Z Siemian przez Jerzwałd do Zalewa

gdzie czeka na mnie nowe. Wyczajony przez tygodniem przejazd Zalewo (a właściwie Kupin) – Wólka Majdańska. Która to Wólka jest tuż przez Miłomłynem. To skrót w miejsce trasy Zalewo-Małdyty-Miłomłyn. Nadrabia się około 12 km. Pusto, pagórzyście ale asfalt niestety słaby. A miejscami BARDZO SŁABY. Mmmm. Chyba nie będę tędy jeździć. Szukając skrótu na jesień planuję przetestować niebawem drogę Zalewo-Miłomłyn przez Śliwę i Boreczno. Jechałam już tędy 3 czy 4 lata temu ale nie wspominam dobrze. Asfalt był jakości wątpliwej. Dobry moment żeby sprawdzić czy tak nadal jest. Lubię mieć w zapasie jakiś ekscytujący plan:)
Tymczasem z Miłomłyna jadę trasą, którą uwielbiam. 16km przez Liwę do Samborowa. Przez pierwszych 12km asfalt nówka. Są pagóry. Jest las. Nie ma samochodów. Nie ma wiatru:) Samborowo -Tynwałd- Iława już bardziej płasko, na ostatnich kilometrach pojawia się słaby wiatr. W plecy:)
Łapię solidną porcję larwienia nad Jeziorakiem

łapię też czerwone truchło, które tym razem okazuje się truchłem pomarańczowym, ale o stopniach równie stromych. Truchlak zawozi mnie do Olsztyna, gdzie po raz kolejny wyciągam książkę i spędzam rozkoszny wieczór nad jeziorem Ukiel. Pora najwyższa wspomnieć, że moja ulubiona miejscówka to PLANKTON.

Nie jadam co prawda burgerów, ale zawsze coś dobrego się znajdzie. Uwielbiam ich za elastyczność i otwartość. Bez mrugnięcia okiem przygotowują mi mrożoną herbatę…. na ciepło:))

  • DST 124.53km
  • Czas 05:48
  • VAVG 21.47km/h

 

 

 

do tej wycieczki jest mapa, zmiana w Zalewie – do Miłomłyna przez Wólkę Majdańską

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *