rowerem po Mazowszu 2015

wreszcie trafił się dzień pogody przyzwoitej. Wiatr mały. Ciepło, ale bez upału. Czuję się jak himalaista wyczekujący w bazie okna pogodowego przed atakiem na szczyt. Jest okno. Wróże ostrzegają, że to tylko dzisiaj. Ruszam!
Miałam przygotowane kolejne plany mazurskie, ale okno pogodowe otworzyło się ponoć tylko na dzisiaj. No to plany poczekają, a ja sobie w międzyczasie skręcę treningową mazowiecką pętelkę. Wszystko świetnie się udało, nawet zaliczyłam namiastkę pseudomazurskich klimatów:)


mimo sporego dystansu wyjazd bardzo relaksacyjny, doskonale znam wszystkie dróżki i miejsca ataków lokalnych kundli. A asfalciki w przeważającej większości znakomite

  • DST 158.32km
  • Czas 07:07
  • VAVG 22.25km/h

 

 

 

do tej wycieczki jest mapa, zmodyfikowana na tym odcinku

Mistrzem Wimbledonu 2015 został niestety Novak. Pierwsze dwa sety  Roger zagrał świetnie, co prawda fatalnie wypuścił TB w pierwszym secie, ale za to w drugim wyszarpał zwycięstwo w wielkim stylu. Kolejne dwa sety znacznie słabsze, emocje znacznie mniejsze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *