a miało być tak pięknie…

cóż za wróżebna megawtopa. Zamiast obiecywanych przez wszystkich pogodowych wieszczów dni ciepłych i pogodnych wraca smętna zima. Dziś zdaje się ostatni dzień odwilży przed ostrymi mrozami. Smog wisiał dramatyczny, więc na żadną większą wyprawę się nie odważyłam. I słusznie, bo „dotlenienie” zakończyło się wielogodzinnym drapaniem w gardle. Masakra

  • 35,44 km
  • 1’50 h

6 przemyśleń nt. „a miało być tak pięknie…

  1. Też się martwię, zwłaszcza, iż nie wiadomo czy mróz będzie przez tydzień czy dłużej. Z drugiej strony w lutym zima ma prawo być.

  2. Nie narzekać :-). Syberyjskie mrozy które nadchodzą zmrożą Zegrze i już jest pomysł na bezsmogową jazdę po lodzie. Pozdrawiam.

  3. pomysł na syberyjskie mrozy mam inny, jedynie słuszny – przeczekać. Ale intryguje mnie jaka jest zależność smogu/lodu/Zegrza? Jest jakaś?

  4. Syberyjski mróz posłuży tylko do zamiany wody w lód w Zalewie Zegrzyńskim. Jazda rowerem możliwa tuż po zelżeniu syberyjskich mrozów, ale przed odwilżą :-). A podczas jazdy na tak otwartej przestrzeni smog nie występuje. Taką widzę zależność na podstawie doświadczeń z Zalewu Wiślanego – http://marecky.bikestats.pl/index.php?did=435788 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *