spacerek

klasyka z kanonu grudniowych aktywności czyli lajtowy wypad do Sierakowa ze smacznym kawowym przystankiem w Babicach.  Mimo niskiej temperatury (0 i lekko poniżej) spacerek przyjemny i nie męczący. Lubię ten czas końca roku, oferujący długie leniwe wieczory z książką (chociaż najnowsza biografia Stalina rozczarowująca, nikt nawet się nie zbliżył do poziomu erudycji i wielowątkowości Montefiore, Khlevniuk też nie). Lubię – ale tylko tak długo jak nie sypie nieopamiętanie śniegiem i przed popołudniowym bezruchem spacerek rowerowy można zaliczyć. Bo grudniowe spacerki mają swój urok:)))

  • DST 38.56km
  • Czas 01:51
  • VAVG 20.84km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *