relaksik:)

pogoda zawiodła, z planowanego porannego wyjazdu nici. Niemniej z przyjemnością złapałam chwilę „wolnego” od roweru, pierwsze od dość dawna leniwe domowe przedpołudnie. Między burzami trochę relaksikowego kręcenia, głównie z myślą o wieczornym tenisie.

  • DST 35.50km
  • Czas 01:57
  • VAVG 18.21km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *