chwila oddechu od AO

tegoroczny styczniowy Szlem wielce interesujący. Dużo ciekawych meczów, trudno wybrać faworyta do obejrzenia. Największym pozytywnym zaskoczeniem jest dla mnie wyśmienita gra Dana Evansa. Już podczas finału w Sydney pokazał rewelacyjną formę i na razie idzie jak burza. Mecz z Tomicem był fantastyczny. Trzymam też kciuki za młodego Zvereva, dziś była konfrontacja z Nadalem i już wiem że 4 sety były na pewno, a idzie nieuchronnie do piątego… Może będzie jednak rewanż za Indian Wells? Przestaję natomiast definitywnie kibicować Kyrgusiowi, te skwaszone miny i wieczne narzekania nawet mnie zniechęciły. Wielki talent i co z tego. Świetnie zaprezentował się za to młody Rublev, przegrał sromotnie z Murrayem, ale walczył i pokazał, że potrafi bardzo dużo. A tu jeszcze Monfils i Kohlschreiber… Ciężko było się od tych fascynujących zdarzeń oderwać, ale temperaturę dodatnią musiałam przecież rowerowo wykorzystać. Mżawka co prawda kapała nieustająco a i wiatr całkiem mocny ale wyjazd zaliczony, trochę ruchu złapałam. I ciasteczko:))

  • DST 48.82km
  • Czas 02:29
  • VAVG 19.66km/h

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *