wokół KPNu
wieczór zszedł na knuciu wakacyjnym (uprzedzając pytania – na razie efekty słabe), więc tylko zaznaczę, iz odbył się dziś wyjazd ulubioną pętelką wokół KPNu, z jedną modyfikacją pozytywną i jedną nie. Fajne odbicie z drogi śladowskiej […]
wieczór zszedł na knuciu wakacyjnym (uprzedzając pytania – na razie efekty słabe), więc tylko zaznaczę, iz odbył się dziś wyjazd ulubioną pętelką wokół KPNu, z jedną modyfikacją pozytywną i jedną nie. Fajne odbicie z drogi śladowskiej […]
ociepliło się:)) niebieski ledwo zipał… ale ponieważ dzielnie wczesnym rankiem wyjechał, to małe kółeczko kampinoskie na licznik wrzucił:))) Dużo cienia, dobre asfalty. Moja ulubiona ubiegłoroczna opcja na upały. I tylko powrót przez rozżarzone Koczargi był lekko […]
wyjazd jak na moje upodobania późny, dzień nie mógł się rozkręcić, po nocnej burzy pochmurno było rano i coś tam pokapywało – niemrawo bo niemrawo ale mokro było. Było też wreszcie ciepło, co zdecydowanie zainteresowanie wyjazdem […]
pierwszy od czasów zarazy sochaczewski lajcik przyniósł wiele rowerowej radości. Zawsze przynosi. Od Śladowa złapałam mega podmuch w plecy i jakoś szybko stanęłam przed perspektywą, że trasa na dziś zaczyna mi się kończyć. A że pobór […]
dzisiejsza pętelka KPNowska lajcikowa nie była. Pierwsza część w nos, druga w nos tylko bardziej a na nawrotce mocne podmuchy boczne. Wróże nie zdołali do końca dnia zauważyć, że z CZYSTYM kierunkiem zachodnim dzisiejszy wiatr nie […]
taka fajna była pogoda w weekend i jeszcze nawet w pierwszą część poniedziałku. Cieplutko, słoneczko… Po czym w poniedziałkowe popołudnie przyszły burze i wtorkowy poranek powitał warszawskich rowerzystów temperaturą na plusie owszem, wynoszącą cały stopień jeden. […]
naprawdę miałam zamiar pojechać dziś coś innego niż samograj KPNowski – a konkretnie pętelkę wokół Wkry – i już nawet w Czosnowie byłam… Ale jak sobie wyobraziłam te weekendowe tłumy w Pomiechówku, ten sznur samochodów na […]