zimowy Bałtyk 2016

jak na cały dzień w podróży uciąg niezbyt imponujący, że tak to eufemistycznie ujmę. Jazdy owszem było sporo. Pociągiem:)


intensywnie trenuję roztrenowanie:)))
Pogoda jest przepiękna

chociaż owszem, nad zatoką wiało całkiem intensywnie

bo dziś była wyprawa na Hel. Szynobusem do Władka i dalej już rowerkiem. Z pominięciem tej strasznej garbatej rowerowej pseudościeżki. Asfalcik równiutki i tylko jeden baran trąbił.
Widoczki w Juracie piękne jak zawsze

a za Juratą…

widać zwierzaczka??
Fajny wypad, chociaż czasochłonny. Ale chyba mam ochotę na powtórkę jutro. Taki ładny pociąg!

po powrocie oczywiście jeszcze spacerek promenadą

i wracam w odkryte wczoraj supermiejsce. Tawerna Rybitwa. Pycha miejscóweczka. Na plaży!

  • DST 47.01km
  • Czas 02:09
  • VAVG 21.87km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *