Dojczland spontan 2026 dz.5

Krótko ale fajnie. Burzom kolejny raz udało się umknąć.
Umykanie zaczyna się od razu rano, z Leipziga

przetartym szlakiem podjeżdżam do Dresden Neustadt a stąd pociągiem regio jeszcze kawałek na północ – do Großenhain.

Próbując zwiać ze szlaku burzowego ruszam na Cottbus, plan minimum to Seftenberg – stąd dość często jeżdżą pociągi regio co może być pomocne, gdybym miała burze już na plecach. Na razie nie mam:))
Przez Ortrand

i Kleinkoschen (vel Zły Komorów!!) wjeżdżam na zaproponowany przez mapy.com międzyjeziorowy super szlak.

Burze nadal daleko, więc zostawiam Seftenberg i przez Lieske i Welzow celuję w Drebkau,

gdzie też jest stacja, ale też nie przydaje się. 
Mapy.com mają dziś znowu dobry dzień, trasa jest piękna i udaje mi się z niej skorzystać do samego końca. 

W Cottbus niebo już dość mocno zachmurzone, ale padać zaczyna dopiero po godzinie.
Trasa dyktowana przez burzowy szlak okazała się super, gdyby nie lekka czasowa presja chętnie zajrzałabym do Seftenberga, który pamiętam z pierwszego niemieckiego wyjazdu i fajnie wspominam.  Trzeba będzie nadrobić:))

  • DST 104.10km
  • Czas 04:45
  • VAVG 21.92km/h

mapka ze stravy jest tutaj  

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *