zimowy Bałtyk 2016

kolejny zachwycający dzień i kolejne pocztówki:)


w nocy mróz był konkretny, o 7 rano ciągle jeszcze minus trzy stopnie

spacer promenadą w pierwszą stronę tempie żółwim bo szadź wszechobecna i miejscami niezła ślizgawka

za to aż do południa wiatr był nieobecny. Kawa na plaży i zupełnie nieruchome strony rozłożonej książki (kolejny przereklamowany „hit”, czyli Davis Foster Wallace).

totalny relaks. Zbieram siły przed czekającym mnie sprawdzianem z rwania i podrzutu. Gdyż zamierzam samodzielne zapakować się do Pendolino i oswoić wreszcie te nieprzyjazne schodki. W tym celu wybieramy się ze srebrnym na stację końcową Gdynia Główna. I oczywiście klinujemy się modelowo osiągając sytuację patową czyli ani w górę ani w dół. W dwuboju dyskwalifikacja – limit czasu przekroczony. Ale sukces jest, kolejna próba podrzutu (wrzutu:))) umieszcza wreszcie srebrnego poza najwyższym schodkiem. Jak można wyprodukować taki beznadziejny pociąg??? I jak można taki pociąg kupić?!

  • DST 43.86km
  • Czas 02:06
  • VAVG 20.89km/h

2 przemyślenia nt. „zimowy Bałtyk 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *