Warszawa Toruńska – dla zdeterminowanych

w realiach warszawskich pogoda nadal jesienna zatem udało się całkiem zacny jak na styczeń ponad 50kilometrowy dystans złowić. Chociaż wiało dość mocno to jednak z temperatury 2+ trudno było nie skorzystać. Szarpnęliśmy z ROSSEm z wiatrem do Pomiechówka uatrakcyjniając standardowy powrót KMką rozpoznaniem przejazdu ze stacji Warszawa Toruńska. Chodziły słuchy, że wiedzie stąd ścieżka „wzdłuż trasy” i wierzyłam w to, że tak jest bo widziałam jakieś jej zaczątki przecinając trasę na Żoliborzu. Planowałam tę eksplorację już wiele razy, ale zawsze zniechęcały mnie niebosiężne schody jakie widziałam z okna pociągu na Toruńskiej stacji. Trójmiejski wyjazd przypomniał mi przyjemność eksperymentów postanowiłam więc ryzyko podjąć. 
Zabawa zaczyna się od razu po wyjściu z pociągu. Schodów jest sztuk cztery, wszystkie z serii „końca nie widać”. Przy których z nich jest ścieżka – trudno zgadnąć. Wspinamy się więc z ROSSem próbując pocelować. Dobrze, że jesteśmy we dwójkę, rowery nie muszą się wspinać z nami. Niby wszystkie schody są w pakiecie z windą. Na każdej jest znak zakazu wejścia z rowerem. Co nie dziwne, bo winda jest wielkości kostki Rubika, wyposażona wewnątrz w jakieś skomplikowane dźwignie…
Ścieżka jest przy schodach wysuniętych najbardziej w stronę Wawy. Szeroka, fajnie się jedzie kilkaset metrów – do momentu zjazdu na Modlińską. Tu następuje rozgałęzienie w lewo i prawo bez żadnej podpowiedzi. Szczęśliwie trafia się gość zorientowany w topografii – ciąg dalszy przejazdu „w prawo do świateł, przejechać Modlińską i dalej już widać”. Pokonujemy podjazdowe ślimaki i jesteśmy znów koło trasy. Tę operację będziemy powtarzać po dojechaniu do Wisłostrady, znowu w dół i w górę ślimakami. Dobra droga na chłody:))  Po 6km od stacji dojeżdżamy w znane rejony żoliborskie. Fajne doświadczenie, kolejny przejazd do wyboru ale schody bardzo ograniczają jego atrakcyjność. Kilka odcinków przy samej trasie bez ekranów też średnio przyjemne, ślimaki za Modlińską to z kolei jakieś kompletne odludzie… No ale dobrze wiedzieć, że coś takiego jest.

  • DST 57.06km
  • Czas 02:30
  • VAVG 22.82km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *