śniegodeszcz, huragan i inne paskudztwa

no i takie to w skrócie podsumowanie tego tygodnia. NA RAZIE, bo podobno już od jutra jakieś istotne polepszenie ma nastąpić, przynajmniej na dni kilka. Tymczasem przez minionych dni pięć udało mi się może seteczkę wrzucić na licznik, co średnią daje iście wypoczynkową – „odbieram” zaplanowany na grudzień zaległy regeneracyjny „urlop”, na który rewelacyjna grudniowa pogoda mi nie pozwoliła. Mniej jeździć w taki jak teraz czas – żadne poświęcenie a resecik się przyda:)

  • DST 15.46km
  • Czas 00:50
  • VAVG 18.55km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *