Olsztyn – test serwisówek drogi 51

odkąd zaczęła się budowa dwupasmówki likwidująca właściwie rowerową dostępność przejazdu przez 51 brakuje bardzo. To najkrótsze połączenie Olsztyn-Olsztynek, z Olsztynka na dworzec zachodni równo 30km. Wielokrotnie skracałam sobie drogę tędy ale bez wielkiego entuzjazmu, jako że w czasach przedremontowych był to istny hardkor. Pobocze szerokości 30cm, koleiny dramatyczne i ciąg TIRów na tych koleinach się kolebiący.. No ale przejazd był. Remont trwa i trwa, znaczna część dwupasmówki już do użytku samochodowego oddana więc uznałam że najwyższa pora sprawdzić jak się droga szybkiego ruchu dla rowerów przedstawia:)) Żeby nie jechać tak całkiem w ciemno w charakterze drogowego szpiega wystąpił rezydujący w Naterkach DABEK, który doniósł iż „przedrzeć się można”. Z lekką zatem obawą (gdyż wolałabym jechać a nie się przedzierać) podejmuję ryzyko eksploracji. Zanim jednak nastąpią atrakcje drogowe zapewniam sobie kilka atrakcji kulinarnych – a jakże – w Planktonie.

Mimo wczesnej pory (mocno przed godziną otwarcia, którą jest dziewiąta) pan Kucharz z uśmiechem zrealizował moje zamówienie. To też jedna z tych rzeczy za które uwielbiam to miejsce:)))
Wyjazd z Olsztyna był natomiast koszmarem. Do skrętu na Bartąg nic się nie działo, ale następne 3km to absolutna masakra. UNIKAĆ!!! Prace drogowe trwają w najlepsze, jezdnia nie dość, że pozbawiona zupełnie jakiegokolwiek pobocza to jeszcze sfrezowana do żywego. A tam przecież wdrapać się trzeba na nielichy pagór! TIR na plecach jest owszem niezłym motywatorem, ale jak oponki w szczeliny wpadają to za bardzo nie przyspieszysz… Serwisówki zaczynają się od węzła Tomaszkowo, chociaż oczywiście na rympał trzeba wjechać bo nigdzie informacji nie ma żadnej że to nie asfalt w buraki i że jest przejazd.
Jakościowo nawierzchnia super, widoczki zacne, 

a i wyzwania można trafić:)))

jest też tabliczka z cyfrą 10 ale tam już nie zdołałam zrobić zdjęcia. Może następnym razem.
Serwisówki są do samego Olsztynka, jedyny słaby punkt to wjazd do Gryźlin – powinien być objazd wsi po prawej stronie dwupasmówki ale w wersji asfaltowej go nie ma (na razie?? szutr jest wytyczony), trzeba zatem wjechać do wsi trafiając od razu na bruk co jest pewną konfuzją. Obok bruku jest szczęśliwie tylko trochę garbaty chodnik, odcinek jest krótki więc kłopot mały. Od strony Olsztynka wjazd na serwisówki schowany za wiaduktem na Podlejki i Amerykę – kto nie wie to nie trafi, widziałam rowerzystę jadącego „samochodówką”. Natomiast z Olsztyna dopóki nie skończą przebudowy spróbuję się przedzierać przez Kudypy boczkiem przez Naterki do Tomaszkowa (DABEK donosi, że wiadukt w Kudypach gotowy, jechać można). Strasznie to naokoło ale drugi raz tej TIRowej masakry nie zaryzykuję. No a przez Naterki poza wszystkim fajnie się jedzie.
Za Olsztynkiem kolejne – już znane – serwisówkowe klimaty,

które nigdy się nie nudzą. Robię popas we Frąknowie, żar leje się z nieba przeokrutny, nawet bocian – choć ewidentnie przyjaźnie nastawiony – nie chciał gadać…

po rytualnej kawie na stacji O(rl…) w Rączkach mijam Nidzicę z bawiącym się w chowanego zamkiem (muszę wreszcie odwiedzić zamkową restaurację, całe wieki tam nie byłam a zawsze było wyjątkowo smacznie)

i z racji końca serwisówek w Napierkach skręcam na Iłowo. Bardzo fajna jest to droga, lubię ją choć prawie zawsze mam tu pod wiatr.

Z Iłowa do Mławy stały punkt programu czyli challenge po pagórkach a żeby coś nowego do repertuaru wprowadzić odwiedzam mławski park – do tej pory tylko rozpoznany przez płotek.

W parku jest pawilon z lodami i kawą, lodów wybór spory i niezłe, kawa…hmmm… z latte nie miała wiele wspólnego ale z lodami jakoś udało się ją zutylizować. Jako lekarstwo została pobrana i w tej roli dobrze się spisała – kofeinka zadziałała i ostatni fajny odcinek 615 Mława-Ciechanów śmignęłam:))

  • DST 159.79km
  • Czas 06:47
  • VAVG 23.56km/h

 

2 przemyślenia nt. „Olsztyn – test serwisówek drogi 51

  1. Dzięki za dokładną relację. Po objeździe obwodnicy Olsztyna do Tomaszkowa (wtedy z TIR-ami do Bartąga zjeżdżałem,) chodzi mi po głowie rajd wzdłuż S51 do Olsztynka. Pozdroweros 🙂

    1. bardzo polecam cały odcinek aż do Napierek – pusto, gładko i trochę fajnych pagórów. Tylko poczekaj aż się odrobinę schłodzi bo cienia na tych serwisówkach nie zaznasz:)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *