Cudne południe dz.1

Na cudne południe wyjazd w cudny poranek na granicy nocy i świtu:)

I od razu akcja – mocno opóźniony pociąg do Rzeszowa wyrzucił mój plan na trasę nad jezioro Rożnowskie do kosza. Będzie na następny raz.
Ale wiadomo, że mam plan B:)) Więc:
Ruszam z Kolbuszowej na Przecław i dalej na Szczucin.

Ale fantastyczne asfalty! I tylko raz mapy.com proponują bez sensu debilny skrócik przez podwórka, co udaje mi się w porę odkryć i uniknąć:)
Szczucin na dzisiejszej trasie nie jest przypadkowy – wjeżdżam tu na WTR, z którą takie przyjemne miałam już doświadczenia.

Po dzisiejszym dniu mam ich jeszcze więcej:) 
Tym bardziej, że pogoda

jest absolutnie idealna. I nawet wiatr mały:)
Z WTR żegnam się z lekkim żalem w Nowym Korczynie, ale ciąg dalszy trasy też nie rozczarowuje. Przez Krzczonów, Donosy i Kadzice świetnymi bocznymi asfalcikami dojeżdżam do Klimontowa, który już znam i skąd dalszy ciąg fajnych dróg prowadzi przez Szczytniki

i finalnie do Słomników mnie doprowadza, skąd pociągi do Krakowa dość często odjeżdżają. 

Pociąg łowię i mimo zapadających ciemności komfortowo do KRK wjeżdżam.
I zostaję. Knując na dzień jutrzejszy ekscytujący plan:))

  • DST 171.19km
  • Czas 07:27
  • VAVG 22.98km/h

mapka ze stravy jest tutaj

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *