ciepła jesienna setka

lajcikowy mazowiecki wypad przy bardzo sprzyjającej pogodzie. Wiatr zerowy. Słońca też mało, ale mimo to 18/19 na termometrze. Pokręciłam się trochę nad Zegrzem, zajrzałam do Okonia (na sandacza:)) i do Lisa (na kawę). Plan zakładał dłuższy czytelniczy postój, ale przy braku słońca po kwadransie bez ruchu zrobiło się chłodnawo, odpuściłam. Powrót pociągiem z Modlina. Pełen luz. A kącik czytelniczy uruchomię za chwilę:))


ciekawe jaki będzie w tym roku październik. Podobno jeszcze jutro ma być ciepło, a od poniedziałku spadek temperatury gwałtowny, nawet poniżej 10 stopni w dzień. Kilka dni mogę odpocząć, czemu nie. Byle nie za długo:)
Na razie mój plan regeneracyjny zadziałał znakomicie. Wyniki mam świetne. Jak nigdy. Niemniej zmęczenie w kopytkach odczuwalne

  • DST 103.17km
  • Czas 04:50
  • VAVG 21.35km/h

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *