upalna przedpołudniowa Wkra

Po ostatnich intensywnych dniach nie stać mnie już na kolejną całodzienną jazdę. Mam ochotę na wyprawę (ja ZAWSZE mam ochotę na wyprawę:))) ale nie na rozpuszczanie się w czterdziestostopniowym upale. Bo pogoda jest absolutnie obłędna, codziennie od rana piękne słońce, cudowne poranki sprawiają, że po prostu nie mogę się oprzeć pokusie wyjazdu. Daję się wessać a potem zdycham z wywieszonym jęzorem. Ci co mnie znają wiedzą, że rzadko narzekam na upał. Raczej zawsze jest mi za zimno. Więc skoro nawet ja nie daję rady znaczy, że gorąc jest naprawdę konkretny. Dziś postanowiłam być smart. Żeby być smart trzeba mieć dużo samozaparcia i po podróży zakończonej powrotem o 22 wstać przed 5. Wstałam. Była nagroda

a o 12 byłam już w domu. Well done:))

  • DST 83.49km
  • Czas 03:50
  • VAVG 21.78km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *