rowerem po Mazowszu 2016

dziś był pomysł na Czeruchy. Ale nie takie tam ZWYKŁE Czeruchy przez Ciechanów jechane prostą drogą. Chciałam w tej wyprawie upchnąć jak najwięcej swoich ulubionych kawałków i odwiedzić zapomniany nieco przejazd czeruchowy przez Niedzbórz. Upchnęłam. I odwiedziłam:))
Przez Most Północny jadę nad Zegrze


które tylko o tak wczesnej porze (7.45) ma nieco uroku.
Skoro szykuje się dłuższa wyprawa to tankowanie czekolady na nieporęckim orlenku może nie wystarczyć. Zaglądam do Serocka i łapię śniadanko w Okoniu

jako pierwszy tego dnia głodomór, wystający pod drzwiami pięć minut przed otwarciem:)))
Z Okonia Do Nasielska przez Marynino i Chrcynno – bardzo lubię

tędy zawsze jedzie mi się fantastycznie, a dziś w dodatku prawie nie wieje

z Nasielska do Cieksyna

skręt w prawo i ponad dyszka pięknych leśnych klimatów

robię krótki postój w zaskakująco jak na weekend pustym Nowym Mieście

i równie pustym nowiutkim asfalcikiem jadę do Ojrzenia

wyremontowane prawie 10km jest super, końcówka słabsza ale za to z górki:) W Ojrzeniu kolejne tankowanie, orlenek przeżywa wakacyjny najazd ale jakoś się dopycham do kawopoju:)
W Ojrzeniu skręt na Ościsłowo, po 5km w Mlocku odwiedzam najpiękniejszy znany mi dąb – Upartego Mazura odwiedzałam już w tym roku ale zawsze miło przywitać się ponownie

do Ościsłowa jedzie się świetnie, pusto i gładko, przejeżdżam przez główną, znany skręt na Sulerzyż

ale tym razem nie korzystam z drogi do Ciechanowa. Jeszcze nie:)
Jadę prosto na Chotum – nie byłam tu już ze 2 lata i ciekawa jestem czy pojawiły się jakieś nowe przejazdy w okolicach Niedzborza. W Chotumie  jest kolejna możliwość skrętu do Ciechanowa ale też nie korzystam. Dziś interesują mnie Czeruchy:)) Żeby do nich asfaltem dojechać trzeba niestety ciągle zrobić objazdową pętlę do Niedzborza. No prawie, można sobie nieco przejazd skrócić w Łebkach odbijając na Sułkowo. Ale nie jest to skrót duży.
Z Niedzborza do Czeruchów droga przez las z niezłym pagórem ale niestety nawierzchnia męcząca. W Czeruchach na upatrzonej podczas działdowskich przejazdów miejscówce przy 615

robię postój i pobieram trochę kanapkowych kalorii. Zamierzam skorzystać z 615 i pojechać jeszcze ze 20km w stronę Mławy celując w pociąg działdowski w Stupsku. Tymczasem obserwuję zaskakująco duży ruch, samochody gnają wściekle jeden za drugim w obu kierunkach. Jeszcze nigdy tak nieprzyjemnie tu nie było. Odpuszczam zatem Stupsk i jadę – a jednak – do Ciechanowa. Widać był mi dziś pisany:)

  • DST 157.29km
  • Czas 07:27
  • VAVG 21.11km/h

 

 

 

do tej wycieczki jest mapa, bikemap niestety nie widzi nowego odcinka Łebki-Sułkowo ale kilometrowy asfalcik tam jest:))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *