Kraina Pagórów 2016

wyprawa fajna ale jest niedosyt.
O 5 noc panuje czarna i dopiero po 20 minutach nieco się rozjaśnia. Gdzie te widne czerwcowe poranki…:(  Mgliste kwadranse spędzam w porannym pociągu do Iławy. Dziś nie zaglądam nad Jeziorak, podglądam go tylko z trasy łapiąc pocztówkowy widoczek


bo czasu mam mało na realizację planu, który zakłada dojazd za dnia z powrotem do Wawy. Ruszam więc od razu ze stacji do Lubawy, mijając most „graniczny”

mam wielką ochotę przetestować coś nowego. Ba, ale niewiele mi tu już nieznanych asfaltów zostało… Chociaż… jest taki jeden:)

w Lubawie skręcam na Rybno. 20 km bardzo dobrej, pustej drogi nasączonej dość wymagającymi pagórasami. Świetny przejazd, jedzie się tu znacznie przyjemniej niż ruchliwą 541 do Lidzbarka. 4km przed Rybnem skręcam na Dąbrówno. Tu niestety jakość asfaltu momentami fatalna, ale są to kawałki krótkie (natomiast pagóry trzymają poziom:)).
Przed Dąbrównem

robi się sielankowo

przy czym sielanka nie dla wszystkich oznacza to samo:)))

na razie nie wybieram strzelania:)

i po krótkim relaksie ruszam na Działdowo. Fajna droga, prawie cały czas z górki.

W Działdowie niestety pogoda dość wyraźnie się zmienia. Wiatr coraz silniejszy, pochmurno i chłodno. Prognozy przewidywały opady w północnej Polsce więc na wszelki wypadek mocniej naciskam na pedały i pędzę do Mławy. I jak już czuję się bezpiecznie poza strefę deszczowego zagrożenia – zaczyna padać. Lać. Padać. Mży. No nieeee. Pędzę do Stupska, gdzie przy samej 615 jest stacja. Rozkład pociągów KM z Działdowa znam na pamięć. Szybko liczę, że mam szansę dopaść w Stupsku ten z 14. Jestem minutę przed nim:) Sprytnie kombinuję podwózkę pod Nasielsk, żeby wyrwać się z deszczowej strefy. Spryt nie pomógł, bo deszcz mnie niestety przechytrzył. Po kilku nasielskich kilometrach już wiem, że opuszczenie pociągu to był błąd. Gdyż – niestety – leje. Ale z Nasielska pociągów jest więcej. Znowu w ostatniej chwili dopadam podwózki i już rezygnuję z dalszej jazdy. Dzięki czemu spędziłam przemiły nieoczekiwanie wolny wieczór:)

  • DST 142.42km
  • Czas 06:35
  • VAVG 21.63km/h

 

 

 

do tej wycieczki jest mapa

Jedno przemyślenie nt. „Kraina Pagórów 2016

  1. Z opisanych okolic lubię Wzgórza Dylewskie, dolinę rzeki Wel w okolicach Lidzbarka (głęboko wcięta dolina), okolice między Lidzbarkiem a Rybnem (jeziora) oraz dolinę Brynicy w lidzbarsko-górzniańskim parku krajobrazowym – wspaniałe krajobrazy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *