bój o masters trwa zażarty

emocje są i będą jeszcze przez tydzień czyli do samego końca sezonu ligowego.  Pierwsza czwórka bezdyskusyjna. Ale dalej.. ciasno! różnice punktowe między kolejnymi pretendentami do finału minimalne. W przeciwieństwie do roweru tenis o świcie nie jest moją mocną stroną ale każdy punkt tak cenny że przyjmuję wszystkie warunki żeby coś jeszcze dorzucić.  W drugim secie grałam już całkiem nieźle:))
Atmosfera jest tenisowa na całego, bo przecież w tle moich własnych wyzwań toczą się zmagania na RG. Całe mnóstwo świetnych meczy, bardzo kibicuję Magdzie Linette no i oczywiście Kubusiowi. Premierowa odsłona Tenis Premium bardzo udana pod kątem transmisji meczy deblowych, niestety obsada BEZNADZIEJNA, ten straszny Lorek potrafi zepsuć każdą przyjemność.  I ględzący Wanio, który komentuje nie to, co ogląda ale wszystko co się dzieje na innych kortach ujawniając wyniki meczy które są transmitowane później. Jedyny chlubny wyjątek to jak zawsze Dawid Olejniczak. Bardzo rozczarowujące.

Wiało dziś strasznie ale na popołudniową rundkę po KPN się skusiłam

  • DST 61.70km
  • Teren 7.90km
  • Czas 03:08
  • VAVG 19.69km/h

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *