Kraina Pagórów

 

  • HOTEL GALERY 69

Dorotowo, gmina Stawiguda. Z krajowej 51 skręt w lewo ok 8 km przed Olsztynem (jadąc od strony Warszawy)

Piękny, klimatyczny i zaskakująco kameralny obiekt.  Wystylizowany w kierunku skandynawskiej prostoty. Nad samym brzegiem jeziora, z własną świetnie urządzoną plażą i pomostem.

Basen niewielki ale w normalnym prostokątnym kształcie, żadnych cudów-wydumek więc popływać można. Sauna fajna i dobrze nagrzana. Atmosfera totalnie luźna, żadnych ratowników, ręczniki bez ograniczeń etc. Istnieje możliwość rezerwacji basenu i sauny na wyłączność – warto zwrócić uwagę na tę opcję przy robieniu rezerwacji.
Jeśli ceny wakacyjne nie będą zaporowe chętnie tu wrócę

  • HOTEL KRASICKI, LIDZBARK WARMIŃSKI

Zajmuje historyczne przedzamcze dawnej siedziby Biskupów Warmińskich – z niektórych okien jest widok na doskonale zachowany zamek. Niezwykle klimatyczne miejsce, atrakcyjne stylistycznie pokoje – wrażenie robi zwłaszcza część gotycka. Oprócz przyjemnej strefy saunowo-basenowej z bogatą strefą wypoczynkową (rzadkość!) hotel oferuje mnóstwo nietypowych atrakcji (obserwatorium astronomiczne, ciekawa architektonicznie biblioteka z bogatym księgozbiorem, częste wieczory i weekendy tematyczne, koncerty). To miejsce tętni życiem i zawsze coś się tu dzieje.
Ciężkie mury, piwnice – dla mnie to idealny wybór na jesień/zimę

  • HOTEL NATURA MAZUR, WARCHAŁY

między Jedwabnem (5km a Szczytnem (15km) przy drodze 58

zupełnie nowa inwestycja, hotel został otwarty w grudniu 2015. I jest absolutnie zaskakujący. Bo z naturą mazur to on wiele wspólnego nie ma. Owszem, jest nad jeziorem (Świętajno). I sporo pokoi ma „widok”. Na majaczącą gdzieś w oddali wodę. Hałas z drogi słychać za to całkiem wyraźnie. Bo bliżej do niej niż do jeziora niestety. Z teoretycznie cichszej i bardziej urokliwej strony straszy natomiast bateria huczących klimatyzatorów. Mega wpadka.
Wnętrze jest piękne. Klasa, konsekwencja i sporo udanej stylizacji art deco. Tylko… co to ma wspólnego z naturą? mazur?  Drażni szumiąca nieustannie wentylacja (mimo mechanicznego odłączenia wszystkich możliwych kabli). Zamiast luzu taka bardziej biznesowa spinka. Ceny też biznesowe. Śniadanie poprawne, ale nic ponadto. Fajny basen.

  • HOTEL PRZYSTAŃ, OLSZTYN nad jeziorem Ukiel

Nowa inwestycja wpisująca się w program rewitalizacji plaż wokół jeziora Ukiel. Knajpki, tawerny, molo, ścieżki, ławeczki i piękna wieczorna gra świateł. Miejsko, „kurortowo”, ale całkiem sympatycznie. Tyle o okolicy. Natomiast sam hotel prezentuje rzadki standard wyciszenia. Zamknęłam drzwi, zamknęłam oczy i… mimo pełnego „obłożenia” nie obudził mnie najmniejszy hałas. Ani przez drzwi, ani przez ścianę. Rewelacja. Do tego minimalistyczny wystrój – ja akurat bardzo lubię – i rewelacyjne (REWELACYJNE) śniadanie już od 7 rano.
Obsługa nastawiona na zapewnienie 100% oczekiwań nawet dość nietypowych gości. Uśmiech uśmiech uśmiech. Chętnie wrócę

UPDATE 2016 – nadal mocno na tak

  • MARINA GOLF CLUB

Siła k/Tomaszkowa (jadąc od strony Warszawy 5 km przed Olsztynem skręt w lewo z krajowej 51 na Gietrzwałd)

Świeżuteńkie pięć ***** (otwarcie wiosną 2013). Do pola golfowego co prawda ładnych kilka kilometrów, ale ja akurat golfa nie szukam… Wszystko inne jest na miejscu – przepiękny widok na jezioro (z każdego pokoju! bo hotel leży na półwyspie), pyszne śniadanka i świetnie zorganizowana strefa wellness ze sporym basenem.
Tanio nie jest, ale jak na ten standard i szaleństwa polskich hotelarzy ceny nie szokują

UPDATE 2014 – super super super:)
UPDATE 2015 – nadal:)

  • MASURIA HOTEL & SPA

Worliny koło Łukty

Cztery **** ale dla mnie raczej mocne trzy. Obiekt miły, ale czasy świetności ma już za sobą (albo jeszcze przed:)) W sezonie odczuwalnie tłoczno. Pokoje rozczarowują (znaczna część budynku opakowana huczącymi dzień i noc klimatyzatorami!!). Mikroskopijny taras śniadaniowy na tak wielkim terenie z bezpośrednim dostępem do jeziora też jest nieporozumieniem. Basen za to spory, ale część rekreacyjna zupełnie pozbawiona klimatu. Niemniej spędziłam tu miłe chwile i jeśli przymknąć oko na powyższe mankamenty, to odpocząć można całkiem nieźle, zwłaszcza poza sezonem.
Plusem tego miejsca jest świetne położenie – nie tylko z racji na jezioro, ale i mnogość opcji rowerowych. I bardzo smaczna kuchnia

  • MŁYN KLEKOTKI

z drogi głównej Orneta-Pasłęk skręt na Niebrzydowo

Wśród lasów, z dala od cywilizacji. Taki trochę Głęboczek bez jeziora:) Ogromny teren, piękna roślinność. I…cisza:))


Warto zajrzeć do pięknie położonej restauracji

  • WILLA PORT, OSTRÓDA

hotel nad jeziorem, ale jednak w mieście, niższe piętra pewnie sporo hałasu zasysają. Za to z góry na jezioro widok pyszny a pokoje bardzo komfortowe, fajne tarasy i balkony, wielkie okna. A propos – to jest jedyne hotelowe miejsce jakie znam z oknami wyciszonymi perfekcyjnie. Nawet imprezka na przystani dała się zgłuszyć. Natomiast reklamowanie Villa Port jako hotelu z basenem uważam za duże nadużycie. To nie jest basen tylko kpina wielkości większej wanny. Nie bez powodu w pakiecie jest wstęp do aquaparku, którego mankamentem jest jednak to, ze nie jest w Villa Port ale w Platinum, oddalonym o kilka kilometrów. Sauna też kompletnie bez klimatu, jak na obiekt tej klasy strefa wellness dość żałosna. Pierwszy pobyt był więc dla mnie dużym rozczarowaniem. A jednak wybrałam ponownie to miejsce – baza wypadowa świetna, śniadanie nader zacne i duży komfort odpoczynku. Dobra aura:)