Trójmiejski spontan zimowy cz.3

mimo braku słońca taki widok po prostu wysysa mnie na zewnątrz:))

zwłaszcza, że mam na dziś atrakcyjny plan wyprawy na plażowydmę i odszukanie przejazdu do Orłowa. Najpierw plaża

poprzedzona kółeczkami po Parku Północnym i oczywiście rundką promenadą do Jelitkowa. A po plaży czas na wydmę. Nie jest łatwo!

 kierunek dziwny ale okazuje się właściwy

na wydmie czeka piękny park i świetnie utwardzone (pewnie trochę z pomocą nocnego mrozu) ścieżki. Czeka też nagroda

ale szybko uciekam znad morza bo wieje coraz mocniej. Trochę oglądam niebrzydkie domki w Orłowie i wracam kręcić swoje kółka po północnym. No i wyprawiam się w poszukiwaniu miejsca gdzie znajdę swoje dzisiejsze ciasteczko. Krążę, krążę po czym i tak ląduję JAK ZAWSZE  w Tawernie Rybitwa. Wyjątkowo pasuje mi to miejsce. A marchewkowe jest absolutnie przepyszne:))) Osładza trochę smuteczek pożegnania…

  • DST 54.70km
  • Teren 4.20km
  • Czas 02:48
  • VAVG 19.54km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *