Tour de Wyszogród 2016

pora coś zmienić w codziennej rutynie. Dziś zaczynam tu:


dworzec wygląda całkiem przyjaźnie

w przeciwieństwie do

ale jak się dobrze rozejrzeć, to widać że kolejowa społeczność znalazła rozwiązanie na uniknięcie tej karkołomnej wspinaczki

i żadne zakazy nic tu nie pomogą.
Wysiadam w Sochaczewie, to JEDYNA znana mi stacja gdzie rower tak komfortowo zjeżdża

na dzisiaj pociągi żegnam definitywnie

i ruszam na spotkanie z wiatrem

który nie odpuszcza, kolejny huraganowy dzień. Dziś – w przeciwieństwie do poniedziałku byłam na to przygotowana. Do Wyszogrodu łatwo nie było, w nagrodę za spacyfikowany boczny wiatr kilka pocztówek

niby Bzura a zupełnie jak Wkra:)
prawdziwa mordęga czekała mnie na moście w Wyszogrodzie, tam nigdy nie jedzie się łatwo, chodniczek wąski, chropawy, pochyły niekorzystnie i wieje jak czort. Ale za to…

i jeszcze…

i to jest koniec zdjęć na dziś, bo od Wyszogrodu łapię wreszcie właściwy kierunek, wiatr pomaga przez większość z setki czekających mnie kilometrów, więc już się nie rozglądam tylko rozpinam żagle i wio!

  • DST 158.66km
  • Czas 07:31
  • VAVG 21.11km/h

 

 

 

do tej wycieczki jest mapa,  dziś do Sochaczewa pociągiem a z Sochaczewa jechałam po lewej stronie Bzury przez Gawłów i Mistrzewice (20km pustego i całkiem przyzwoitego asfaltu). Mapa zgadza się z dzisiejszą wycieczką od mostu w Wyszogrodzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *