sochaczewski lajcik

po wczorajszych deszczowych 17 stopniach w Nowym Mieście, kiedy całkiem solidnie zmarzłam czekając na opadu koniec dziś powrót pięknej, słonecznej pogody. Upał! O 11 w pełnym słońcu stopni 37… Ufff!
Cieszę się upałami póki są, gdybym mogła wybierać to siedemnastostopniowej pochmurnej nędzy nigdy bym nie włożyła do koszyka:)))
Wiatr z zachodu – wybór prosty. Do sochaczewskiej Lukrecji zawsze zajrzeć warto a stówki po obrzeżach KPN jakoś się  nie nudzą. I tylko jakoś tak się robi jesiennie?

  • DST 111.55km
  • Czas 05:22
  • VAVG 20.79km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *