Leszno

absolutnie idealna pogoda na rower – mimo braku poweru udało się skręcić całkiem konkretną traskę. Trochę już mnie irytuje, że nie mogę jakoś się zregenerować po czerwcu, ciągle czuję zmęczenie mięśni i mocy nie ma, oj nie ma. Ale w taki dzień jak dziś power jest rzeczą wtórną, po prostu się jedzie. I już:) Przed pętelką Czosnów-Janówek-Leszno-Zaborów-Truskaw jeszcze fantastyczny wypad nad Wkrę, czyli totalne przemieszanie porządku – najpierw totalna rekreacja a potem dziki zapieprz:))

  • DST 147.37km
  • Czas 07:08
  • VAVG 20.66km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *