zaspokoić głód

2 dni bez roweru! No to mi się naprawdę rzadko zdarza. I nie żeby choroba, niedyspozycja jakaś czy inna zdrowotna plaga. Zadecydowała fatalna wręcz pogoda. Wietrzysko zaatakowało koszmarne. Do tego ulewy nieoczekiwane (niebo błękitne, chmurki białe – i leje). Odpuściłam. Za to dziś pogoda była świetna, ciepło ale bez upału i nawet wiatr umiarkowanie umiarkowany:) Postanowiłam połączyć dwie miłe trasy – przez Roztokę i nad Wkrą. Z Babic jadę przez Lipków i Borzęcin do Mariewa i dalej do Leszna. Po drodze w Zaborówku trafiam na


jeszcze nigdy się nie załapałam na gościnnie otwartą bramę. Niestety zwiedzania nie było, kundel wykazywał wysokie zaangażowanie stróżujące

do Leszna proste osiem kilometrów po przyjemnym asfalcie, nawet samochodów było dziś mało. Z Leszna przez Roztokę do skrętu na Wiersze, Janówek i Truskawkę

i po kilkunastu leśnych kilometrach jestem już w Czosnowie. Pora na drugą część pętelki. Przez Modlin i Pomiechówek nad Wkrę

do Borkowa. 6km w stronę Nasielska

i w Ruszkowie skręt w prawo do Cegielni Psuckiej. Przydaje się ten nowiutki asfalcik, coraz częściej jeżdżę do Studzianek tędy zamiast starą trasą przez Lelewo, gdzie niestety można się w kilku miejscach napatoczyć na upierdliwe, złośliwe kundle. W Cegielni zamiast kundla był lis, za daleko na zdjęcie ale kita dobrze była widoczna:))
Powrót przez NDM, Czosnów i Łomianki miły nie był, trafiłam na apogeum weekendowo-wakacyjnych wyjazdów, znerwicowany samochodowy tłum atakował na maksa

  • DST 147.85km
  • Czas 07:03
  • VAVG 20.97km/h

2 przemyślenia nt. „zaspokoić głód

  1. Pani Elizo, co ja słyszę, 2 dni bez roweru? Mi zdarza się i 4 dni bez, ale Pani? (A ze mną to zabawne, że i po okolicy przy domu też jeżdżę tu i tam na rowerze, a gdy idę czasem piechotą, to ludzie pytają się, co się stało, że ja nie na rowerze. Widocznie myślą,że tak jak w starożytności był taki stwór pół koń pół człowiek, to teraz jest stwór pół rower i pół człowiek, np my Pani Eliza i ja – Pan Jerzy).

    1. mnie w okolicznych sklepikach bez roweru nie rozpoznają:) ale poprawiam się – dziś kolejny dzień „odrabiania”. Plan zakłada odwiedziny w polecanej przez Ciebie miejscówce w Wyszogrodzie:))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *