Wkra zastępcza

wczorajszy dzień zmarnowany przez wróżów, którzy złowieszczyli na potęgę całodzienne opady w wielkiej obfitości zapowiadając. Jak przyszło co do czego to się chyłkiem raczorkiem zaczęli z pomysłów swoich wycofywać. Tak i zostałam z marnym 30km+ spacerkiem, co w kontekście całkiem przyzwoitej temperatury szesnastostopniowej niedosyt spory spowodowało. Na dziś planów była mnogość, jako że tym razem wróże zaprezentowali swój potencjał optymistyczny – popadając oczywiście swoim zwyczajem w  skrajność dzień niemal letni obwieścili. No tak dobrze to nie było, jak zobaczyłam rano te mgły mżawkorodne to z pomysłami wyprawowymi od razu się pożegnałam.

Ale skoro już na jazdę nieco dłuższą się nastawiłam to coś z tego dnia chciałam jednak wycisnąć. Wypad nad Wkrę zawsze opcję dobrą stanowi. Do Cieksyna jechałam w klimatycznych mgiełkach a potem w południe wyszło nagle słońce

i jesienne kolory pokazały cały swój urok.

  • DST 136.11km
  • Teren 0.50km
  • Czas 06:59
  • VAVG 19.49km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *