Wkra – ósemka spłaszczona

dziś wiało TROCHĘ słabiej 

postanowiłam zatem dać upust mocy i skręcić pętelkę bez wspomagania kolei żelaznej, a przy okazji odwiedzić stare kąty

Plan zakładał klasyczną ósemkę wokół Wkry według mapy, ale jak już przez Joniec dotarłam do Nowego Miasta to zamiast wracać przez Cieksyn olśniło mnie, że sto lat (a dokładnie mówiąc osiem) nie jechałam 632 NM-Nasielsk. Postanowiłam zatem sprawdzić jak sprawa na 632 się ma no i szału nie było. Owszem, skrót do Nasielska zacny (13km, w wersji Cieksyn-Nasielsk 10km więcej) ale oprócz kawałków nowych są też dramatyczne wertepy na poboczu – co nie przeszkadza jak jest pusto ale jak zaczyna się wyprzedzanie to literalnie nie ma jak na bok uciec. Ryte dziury. Poza tym wiochy mało atrakcyjne. Nie zachwyciłam się. Cieszy natomiast niezmiennie nowa nawierzchnia na drodze Nasielsk-Pomiechówek. Nawet pod ostry wiatr przyjemnie teraz tędy jechać. Niemniej jazda z wiatrem od NDM podobała mi się jeszcze bardziej, chociaż oczywiście wietrzysko cichło pod wieczór i rekompensata za wcześniejszą uchetkę nie była w pełni satysfakcjonująca.

Roboty okołościeżkowe na Rolniczej coraz bardziej zaawansowane. Wykopaliska pod ścieżkę ciągną się długimi odcinkami. Ryją też na wale w NDMie. Masakra

  • DST 145.37km
  • Czas 06:45
  • VAVG 21.54km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *