wiosna w grudniu

co za fantastyczna odmiana, rano jeszcze zima, opady śniegodeszczu i wiatr zupełnie przeokropny. Zmuszona do wyprawy „w miasto” wsadziłam bicykla do metra bo jechać się w tym huraganie nie dało. Za to wyprawa popołudniowa już w warunkach wręcz wiosennych. SIEDEM STOPNI, wiatr jakby mniejszy a i opadów zero. Jutro ponoć ma być wiosny dzień drugi. I ostatni:(

  • DST 74.53km
  • Czas 03:34
  • VAVG 20.90km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *