Warchały Tour 2016

w porannym super promo niebieski znowu dostał bilet na cały pociąg:)


7.40 wysiadamy w Iławie. Nad Jeziorak nam zupełnie nie po drodze, bo do Lubawy skręt jest tuż przy dworcu, ale jednak…

do Lubawy szybko łatwo i miło, pagóry zaczynają się dopiero później

a na ich straży stoi niezmiennie

ale nie tylko on:)

w Olsztynku zaliczam tradycyjnie  czekoladę na Orlenku, ale prawdziwy popas dopiero będzie

nad jeziorem Pluszne:)
ciąg dalszy przyjemności to droga 58, gdzie ciągle szczęśliwie ograniczenie dla TIRów jest utrzymane

mijam skręt do Olsztyna – nie dzisiaj! trudna jest sztuka wyboru, drogę 598 uwielbiam… Ale 58 daje nieoczekiwane atrakcje kierując 4km przed Jedwabnem na drogę dla rowerów… w lesie i po piachu, strasząc zakazami etc. Już pisałam kiedyś o tym, to nie jedyne takie miejsce w okolicy gdzie kategorycznie namawiają na enduro. Nie dałam się skusić:) Na drodze Jedwbno-Wielbark informacja  braku przejazdu. Czyżby wreszcie remont?? To ostatni tak garbaty asfalt w tym rejonie.
Cel wyprawy czeka na mnie zaraz za Jedwabnem

planuję odwiedzić nowiutkiego czterogwiazdkowca, jaki powstał nad jeziorem Świętajno. To chyba nie tu…

jest

zaskakujący. Przeogromny, dominujący i dość daleko od jeziora. Za to przy samej drodze! Tak, przy głównej 58, na której na odcinku Jedwabno-Szczytno nie ma już TIRowego ograniczenia i ciężarówy napadają całymi watahami. Jest głośno i nie bardzo przyjemnie. Z zewnątrz hotel też nie powała. Za to wystrój… Styl, klasa i konsekwencja. Dużo smakowitego art deco – tylko kto by się tego spodziewał w miejscu, które się nazywa NATURA MAZUR??? Jest pięknie, tylko jakoś tak nie na miejscu. Te budki z goframi w sąsiedztwie, to disco wszechobecne, ten kompletny warchalski zaścianek i tu nagle BUM, zderzenie.

  • DST 138.70km
  • Czas 06:27
  • VAVG 21.50km/h

 

 

 

i 10,000km w tym sezonie pękło:)

mapy nie załączam bo droga prosta: Iława-Lubawa (można ostatni odcinek objechać przez Targowisko Dolne), Lubawa-Pawłowo cały czas 537, Olsztynek – Szczytno cały czas 58:)

3 przemyślenia nt. „Warchały Tour 2016

  1. Masz już 10000 km, a ja dopiero – z tym, że poza miasto jeżdżę tylko raz w tygodniu – 960 km – dla Ciebie śmiech na sali

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *