rowerem po Mazowszu 2017

ekspresowy wypad do Sochaczewa celem wykorzystania kilku wolnych godzin i mocnego wiatru z zachodu. Jazda „na pamięć”, dobrze znanymi ścieżkami.
Do Sochaczewa dojeżdżam KMką z Ożarowa. Najpierw przejazd przez Bzurę

i objazd Brochowa tym razem 705 – żeby mieć szansę na przetestowanie zuma mojego nowego cud aparatu:)

Tułowice-Śladów

i przyjemna chwila w nadwiślańskiej budce

która to przyjemność uległa zaburzeniu oraz skróceniu w wyniku obserwacji meteorologicznych – otóż niewinne białe obłoczki zaczęły powoli przeobrażać się niekorzystnie. Do Dębiny gnam z wiatrem nie schodząc poniżej 30,  bo niebo już całkiem zasnute

w Czosnowie łapią mnie pierwsze krople ulewy, którą mam dokładnie za plecami. Przyciskam i udaje się uciec. Dostawczak z wodą skręca a kolejna ulewa dociera nad Wawę kwadrans po moim dotarciu do domu:)

do tej wycieczki jest mapa, ponieważ droga nadwiślańska wyremontowana już po całości nie skręcam do Leoncina bo tam nadal wyboje tylko jadę prosto

  • DST 113.41km
  • Czas 04:42
  • VAVG 24.13km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *