prawie jak w marcu

dziś przez chwilę można było zapomnieć, że to środek zimy. Piękne słońce a i ptak nawet w lesie śpiewał. Temperatura tylko zupełnie nie wiosenna, mimo słońca poziom 2 stopni nie został przekroczony.
Początek wyjazdu dość niemrawy, po wczorajszym ostrym tenisie gnaty mnie bolały nieprzyjemnie, ale zimno zmusiło mnie do bardziej żwawego przebierania kopytkami. Zakładałam, że to będzie krótki, max 30km spacerek na ciasteczko, ale spodobało mi się:))

  • DST 58.11km
  • Teren 4.20km
  • Czas 02:52
  • VAVG 20.27km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *