5 lat rowerowej codzienności:))
zaliczone! ostatni dzień bezrowerowy to niezmiennie 02.02.2018:))) 5 lat codziennej jazdy i ciągle mnie to bawi. I bardzo już czekam na dłuższe jazdy w dłuższe dni. I trochę cieplejsze:))))
zaliczone! ostatni dzień bezrowerowy to niezmiennie 02.02.2018:))) 5 lat codziennej jazdy i ciągle mnie to bawi. I bardzo już czekam na dłuższe jazdy w dłuższe dni. I trochę cieplejsze:))))
szperactwo popłaca. Uporczywe poszukiwania wreszcie przyniosły oczekiwany rezultat:) Po wywęszeniu w ramach Żyrka 3 świetnych asfalcików od Chyliczek przez Kraśniczą Wolę i Izdebno do znanych już super klimatów (Pass-Wawrzyszew-Leszno) ciągle brakowało fajnego początku. Mordęga ścieżkowa wzdłuż […]
tak, tak – był w międzyczasie Żyrek 2:) ale traski znowu nie pocelowałam takiej do powtarzania (mapka tutaj). To make long story short: Wiskitki dziurawe, do Szymanowa polami przez wygwizdów a potem jeszcze kilka kilometrów do […]
2022 rowerowo bez zarzutu. Poproszę kolejny taki sam:)) ponad 25700km a stoplusów wyszło ostatecznie 158:) ale cóż – nieważne statystyki – to co pozostanie to ilość wrażeń, spełnionych marzeń, absolutnie doskonałych chwil – rowerowych i z […]
napasłwszy się tegorocznymi sukcesami ostatnie dni luzackimi nędzorkami opędziwszy dziś mobilizację wykrzesałam coby już całkiem w gnuśność nie popaść. Po mrozach, śniegach i lodach śladu już nawet nie zostało, temperatura nawet nocą na plusie i tylko […]
na termometrze od kilku dni plusy – lody puściły, śniegi stopniały. Misie Bemisie wyłoniły się z zasp. Dziś w Fortach Bema został upolowany miś trzeci. Bemik:) Wiosło to mu chyba do przeprawy przez fosę potrzebne, a […]
po (jak zawsze) luzackiej pierwszej połowie roku w okolicach sierpnia zew kaemek mnie zawezwał:) Doskonała sucha i arcyupalna pogoda wyposażyła mnie w niekończącą się serię setek, miesięczne 3k – a w efekcie pomysł, żeby tak może […]