Kutno – miasto róż

wiedzieliście?

dni róż wypadają we wrześniu i ponoć jest to czas wielkiego święta:) Poniedziałkowe Kutno prezentuje się również całkiem sympatycznie. Jestem tu po raz pierwszy ale kierując się na widoczne z daleka kościelne wieże sprawnie trafiam z dworca na deptak 

gdzie niebieski szybko znajduje coś dla siebie:))

słoneczko milo grzeje i chętnie zabawiłabym tu dłużej ale zapasu czasowego nie mam za wiele. Poranny bydgoski ICek nie taki znów poranny, w Kutnie ląduję przed 10 i jak na moje standardy to już wczesne popołudnie. Ostatni rzut oka na mapę i próba zapamiętania nowych dla mnie dróg. Będzie o tyle łatwo, że korzystając z zachodniego wiatru będę jechać cały czas prosto na wschód. Pierwszy odcinek do Oporowa

15km rewelacyjnego asfaltu z minimalnym ruchem lokalnym

Zakończone wielce obiecującą strzałką…

coś tam na mapie było, że niby jakiś zamek, ale rzeczywistość przerosła oczekiwania

zamek z XV w w pięknym, nieco dzikim parku.
Po zdobyciu zamku ruszam dalej – kierunek Żychlin

asfalty cały czas dobre choć wąskie. Co zmienia się po skręcie do Kiernozi – wąskość postępuje a jakość się pogarsza. Jednak ruch jest tak mały, że można jechać gładkim środkiem

w Kiernozi odkrywam kolejny urokliwy park

akurat pora na kolejne ciasteczko…:)
Z Kiernozi kolejnych kilkanaście km prosto na wschód – do Rybna. Tu trochę ryzykuję, bo mapa niejednoznacznie wypowiada się na temat jest asfalt czy nie ma. Na większości odcinków jest – baaaardzo stary. Tu momentami trzeba uważać. Ale na tych odcinkach niepewnych jest nówka, tu można odetchnąć. Dziury rekompensuje totalna cisza i całkiem miły krajobraz – nie ma lasu ale sporo drzew, mnóstwo upraw porzeczek a wsie rozrzucone rzadko i dość urokliwe. Bez natrętnych kundli:)
Za Rybnem jest przedłużenie drogi na wschód, które po przecięciu krajówki doprowadza prosto do skrzyżowania Sochaczew – Gawłów. Skoro dziś dzień eksploracji postanawiam przetestować most w Chodakowie. Tędy można przejechać nad Bzurą omijając centrum Sochaczewa i wyjechać 3km od Żelazowej Woli. Zamiast ruchliwą 705 jadę więc znacznie spokojniejszą i znacznie lepszej jakości drogą przez Gawłów. Bardzo fajny pomysł.
Powrót już bez fajerwerków, Leszno, Zaborów, Mariew…

do tej wycieczki jest mapa

  • DST 159.52km
  • Czas 06:56
  • VAVG 23.01km/h

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *