a w Indian Wells…

..31 stopni, słoneczko i ponoć bezwietrznie – tak przynajmniej relacjonuje Tomasz Tomaszewski. Indian Wells – jeden z moich ulubionych turniejów tenisowych w roku – zaraz za US Open i Key Biscane. Nie tylko ja go lubię. Daniela Hantuchowa ma 5 tytułów WTA, ale WSZYSTKIE zdobyte właśnie tutaj. Co jest dość zabawne. Zwycięzcą tego turnieju został też nieoczekiwanie na sam koniec kariery Niedźwiadek Ljuba (Ivan Ljubicic),  którego zawsze przyjemnie było pooglądać.
Tymczasem w Polsce…
…stopni niby 8 ale mrozem wieje przeokrutnym. Trochę kaemek wpadło dzięki wyjazdom sprawunkowym, bo „główne” kółko ledwo o Sieraków zahaczyło i uciekło

  • DST 61.64km
  • Czas 03:02
  • VAVG 20.32km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *