walka

..z przeciwnikiem złym, wrednym i podstępnym. Podły, zjadliwy wirus wytoczył ciężkie działa i strzela do mnie od czwartku. Amunicją dysponuje różnorodną. Wzrosty temperatury do prawie 39 i gwałtowne spadki do 35,1. Zmasowany mięśniowy atak bólowy. „Drobnica” też jest – kaszelek, katarek – a jakże. Zaczynam wątpić czy akcja hartowanie w moim przypadku przyniesie kiedykolwiek spodziewany efekt. Na razie porażka, przynajmniej raz w roku chorobowe wyautowanie zaliczam:((

Rewelacyjny finał kobiet w AO i zasłużone zwycięstwo Angeliki. Mam nadzieję, że to będzie wielki przełom w jej karierze i pierwszy z serii wielkoszlemowych tytułów, jakie zdobędzie.
Finał facetów rozczarowuje, pierwsze dwa sety w sumie dość gładko dla Novaka i od razu przełamanie dla niego w trzecim. Coś nie wierzę w przełom…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *