prawie jak kurier

osiemdziesiątka skręcona jazdami po mieście. Nie czuję się jak kurier tylko dlatego, że emerycko bujałam się na resorowanym grubasie zamiast tłuc się na hipsterskim ostrym kole:)  Jest już trochę fajnych asfaltowych ścieżek (mój ulubiony trakt to Marymoncka, Jana Pawła i Świętokrzyska, przy czym początek kostkowy Jana Pawła omijam bocznymi uliczkami) . Ale jest też mnóstwo garbatych chodnikopodobnych duktów, na które niestety w centrum trzeba wjeżdżać – i w takich sytuacjach grubas spisuje się doskonale. Dziś przetestowałam resory na garbach wolskich, zwiedziłam nieznane mi zupełnie okolice, jakaś Siedmiogrodzka, Płocka, Elekcyjna czy jakoś tak. Ścieżka wzdłuż Prymasa 1000lecia masakryczna, prehistoryczny baum w łuki malownicze powyginany. A wieczorem trafił mi się jeszcze awaryjny wyjazd do dentysty. Mijałam mega korek na Jana Pawła i refleksję mam taką: całe szczęście że ci wszyscy ludzie siedzą w samochodach, bo gdyby się przesiedli na rowery to te ścieżynki kompletnie by się zatkały. Fajnie się jedzie w 2-3 rowery, ale jak latem jest ich więcej to szybciej niż 15km/h nie pojedziesz.. Mijanki też problematyczne, część rowerzystów jedzie wpatrzona w telefonowe ekraniki pcha się na czołowe. Jedynie Świętokrzyska dwukierunkowa i dająca szansę na szybką, sprawną jazdę.

  • DST 81.25km
  • Czas 04:11
  • VAVG 19.42km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *