Górki przez Kampinos

dzisiaj pogodowy bonus. Miało być chłodno i pochmurno a było słonecznie i cieplutko. Bonus należało wykorzystać, jako że znowu jakieś burzowe ciągną fronty i szykuje się przymusowy odpoczynek. Wiatr mocny zachodni, więc ponownie wybrałam Sochaczew. Tym razem do Górek krótszym wariantem przez Kampinos.

Trasa krótsza niż wczorajsza a kilometrów więcej bo wybrałam się jeszcze ze świątecznymi serdecznościami do Mamy. A rano doświadczyłam zabawnego uczucia wrzucając PIERWSZĄ wyborczą kartę do zupełnie pustej urny. Po prawdzie czułam się jak emeryt co spać nie może i świtem bladym tłucze się budząc normalnych ludzi. No ale wyborczy lokal dopiero o siódmej startował więc nie było to tak znowu rano… Żeby o 7.02 nikogo nie było? Gdzie wyborcza mobilizacja??? (21.19 więc cisza wyborcza już nie obowiązuje:)))

  • DST 127.27km
  • Teren 1.80km
  • Czas 05:50
  • VAVG 21.82km/h

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *