o 9 rano piękne słońce i 26 stopni. Przypomina mi się wrzesień 2005, wtedy też były takie upały – kąpałam się w Bałtyku (Tomski nie uwierzy, a jednak:)))
Wiatr niestety silny, południowo-zachodni. To wskazuje na pętlę Leszno-Roztoka. W pierwszą stronę zmagam się z wiatrem, ale droga przez Lipków i Mariew wiedzie zakosami i czasem wietrzysko udaje się wykiwać. Z powrotem wieje już elegancko w plecy albo plecobok:))
o nadchodzącej jesieni przypomina tylko zapadający w środku dnia zmrok, słońce zachodzi już parę minut po 19…:(
- DST 90.83km
- Czas 04:09
- VAVG 21.89km/h
do tej wycieczki jest mapa, trasa z grubsza wyglądała tak jak na obrazku, modyfikacja w drodze powrotnej – zamiast przez Janówek pojechałam prosto do Cybulic, stamtąd nowymi asfalcikami przez Kazuń i Dębinę do Czosnowa
No niestety są to pewnie ostatnie dni takich temperatur
Już czuć w powietrzu jesień i będzie pewnie coraz zimniej…
póki co wróże szaleją i na weekend zapowiadają znowu trzydziestkę!